Dlaczego dojrzałe kobiety powtarzają te same schematy w miłości? Prawda, której nikt Ci nie powiedział.

utworzone przez | sty 20, 2026 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Dlaczego dojrzałe kobiety powtarzają te same schematy w miłości?

Jest takie zdanie, które słyszę od kobiet 40+ częściej niż jakiekolwiek inne:
„Nie wiem, dlaczego znowu trafiłam na takiego samego mężczyznę.”

Inny mężczyzna. Inna osobowość. Inna historia.
A jednak… ten sam finał.

Ten wpis nie jest po to, by Cię pocieszyć.
Jest po to, by coś się w Tobie obudziło.

To nie pech sprawia, że ciągle trafiasz na takich samych mężczyzn.
To lojalność wobec starych wzorców.

Najważniejsza prawda, od której wszystko się zaczyna:

Nie masz pecha w miłości.
Jesteś lojalne wobec tego, co znasz.

Psychologia nazywa to powtarzaniem wzorców relacyjnych.
Serce – przyzwyczajeniem.
Ciało – bezpieczeństwem w tym, co znajome, nawet jeśli boli.

Jeśli w dzieciństwie: miłość była chłodna,

  • uwaga była warunkowa,
  • miłość była chłodna,
  • bliskość była niebezpieczna,

to dorosła kobieta często nieświadomie wybiera relacje, które to odtwarzają.

Statystyki nie kłamią – co mówią dane o kobietach 40+?

Według danych GUS i analiz demograficznych:

  • w Polsce rocznie dochodzi do ok. 60–70 tysięcy rozwodów,
  • mediana wieku osób rozwodzących się to ok. 42–43 lata,
  • liczba małżeństw systematycznie spada, a udział rozwodów w relacji do liczby ślubów rośnie.

To oznacza jedno:
👉 dojrzałe kobiety bardzo często mają już za sobą jedno lub więcej trudnych doświadczeń relacyjnych.

I to właśnie one najczęściej pytają:
„Czy jeszcze mogę stworzyć prawdziwą miłość?”

Bardzo często kobiety noszą w sobie także silne poczucie winy, że związek się nie udał.
To poczucie winy dodatkowo komplikuje wszystko – odbiera jasność myślenia, osłabia sprawczość i utrudnia pójście dalej.

Istnieją dwa mity o miłości, w które wiele kobiet wierzy i które w szczególny sposób je osłabiają.

Mit 1: „I żyli długo i szczęśliwie”

To jeden z najbardziej szkodliwych mitów o miłości.

Bo on sugeruje, że:

  • miłość to stan, a nie proces,
  • jeśli jest „ta właściwa osoba”, to już nic nie trzeba robić.

A przecież my się zmieniamy, świąt się zmienia i związek się zmienia.

Nasza Świadomość się zmienia. Styl życia się zmienia. My się zmieniamy. I związek też się zmienia. To naturalny proces życia.

Zwłaszcza w dzisiejszym świecie. Zmiany zachodzą bardzo szybko.

Dlatego, trzeba wiedzieć, że relacja, która:

  • nie jest aktualizowana,
  • nie uwzględnia rozwoju, kryzysów, przebudzeń,

zaczyna się rozpadać – nawet jeśli kiedyś była dobra.

Nie żyje się „długo i szczęśliwie”.

Albo uczy się siebie na nowo, albo związek się kończy.

Uczenie się siebie i swojego partnera na nowo jest procesem, który nie ma końca.
I właśnie dlatego – jeśli pracujesz nad sobą i nad relacją – możesz naprawdę żyć długo i szczęśliwie.

Mit „i żyli długo i szczęśliwie” – skąd naprawdę się wziął?

Mit ten powstał około 400 lat temu, w czasach, gdy ludzie żyli znacznie krócej, a kobieta nie miała praw i była całkowicie zależna od mężczyzny.

Małżeństwo było wtedy warunkiem przetrwania kobiety, a nie romantycznym wyborem.

W tamtej rzeczywistości małżeństwo dla kobiety nie było spełnieniem marzeń o miłości, lecz szansą na przeżycie i względne bezpieczeństwo.

Kobieta niezamężna znajdowała się w bardzo trudnej sytuacji:

  • była zależna od rodziny lub obcych ludzi,
  • nie miała własnych środków do życia,
  • nie miała realnego wpływu na swój los.

To właśnie wtedy powstało przekonanie – szczególnie silnie odnoszone do kobiet – że jeśli „dobrze wyszła za mąż”, to miało się szczęście na całe życie i można było „żyć długo i szczęśliwie”.

Dlaczego ten mit „i żyli długo i szczęśliwie” dziś tak bardzo obciąża kobiety?

Dziś żyjemy w zupełnie innych czasach.
Możemy być niezależne.
Nie potrzebujemy mężczyzny, by przeżyć.

Kobiety są wykształcone.
Mają ogromną wiedzę.
Pracują, podróżują, komunikują się z ludźmi z różnych zakątków świata.
Zmieniają się – i mężczyźni również się zmieniają.

Relacja, która nie rozwija się razem z tymi zmianami, może się zakończyć – i nie musi to oznaczać porażki.

Gdy drogi się rozchodzą …..

Jeśli więc wasze drogi się rozchodzą, nie obwiniajmy się automatycznie, że „się nie udało”.
Czasem oznacza to po prostu, że dalsza droga prowadzi w inną stronę.

Może już wspólna droga się skończyła. Każdy ma prawo dążyć do własnego szczęścia – także wtedy, gdy razem nie jest już po drodze.

Oczywiście, zanim podejmiesz decyzję o rozstaniu, warto zrobić wszystko, by spróbować relację naprawić.
Walczyć o nią uczciwie, z całych sił.

A jeśli mimo to się nie uda – możesz podjąć decyzję o odejściu bez poczucia winy.

Mit 2: „Czas leczy rany”

Drugi mit jest o tym, że czas leczy rany. Prawda jest taka, że czas niczego nie leczy.
To świadoma praca nad sobą leczy rany.

Czas co najwyżej przykrywa rany warstwą funkcjonowania.

Nieprzepracowane doświadczenia:

  • zdrady,
  • porzucenia,
  • przemocy psychicznej,

wracają w nowych relacjach jako:

  • lęk przed bliskością,
  • wybieranie niedostępnych mężczyzn,
  • nadmierne dawanie,
  • strach przed byciem sobą.

Leczy nie czas, lecz decyzja o zmianie

Leczy wyłącznie świadomość, praca nad sobą, zmiana zachowań.

Bez tego kolejny związek będzie tylko inną wersją poprzedniego.

Wiele kobiet mówi:

„Ja już tyle rozumiem. Tyle przeczytałam. Tyle wiem.”

I pewnie to prawda, ale zrozumienie to nie to samo, co zmiana.

Jeśli jednak nadal:

  • czekasz, zamiast stawiać granice,
  • liczysz, że on się domyśli,
  • bierzesz okruchy zamiast relacji,

to nie dlatego, że nie wiesz.
Tylko dlatego, że jeszcze nie zmieniłaś sposobu działania.

Dojrzała miłość zaczyna się od Ciebie

Prawdziwa miłość po 40. roku życia:

  • nie jest dramatem,
  • nie opiera się na lęku,
  • nie wymaga porzucenia siebie.

Zaczyna się wtedy, gdy:

  • jesteś w kontakcie ze sobą,
  • bierzesz odpowiedzialność za swoje szczęście,
  • nie szukasz ratunku, tylko partnerstwa.

Nie przyciągasz tego, czego chcesz.
Przyciągasz to, kim jesteś.

Dlaczego stworzyłam audiobook „10 kroków do wymarzonego partnera”?

Bo widzę, że kobiety:

  • wiedzą dużo,
  • czują głęboko,
  • ale często nie mają mapy.

Ten audiobook to narzędzie do samodzielnej pracy.
Nie inspiracja.
Nie bajka.
Nie obietnica cudu.

To konkretne kroki, które pomagają:

  • wyjść ze starych schematów,
  • zbudować nową relację z sobą,
  • a dopiero potem zaprosić dojrzałą miłość.

Jeśli jesteś kobietą 40+ i czujesz, że to o Tobie…


…to nie dlatego, że coś z Tobą jest nie tak.
Tylko dlatego, że Twoja świadomość jest gotowa na kolejny etap.

Nie musisz już czekać.
Nie musisz powtarzać tej samej historii.

👉 Możesz wybrać inaczej.

Jeśli chcesz pobrać audiobooka, kliknij w odpowiedni obraz na bocznym pasku tego wpisu.

Pozdrawiam Cię z miłością

Iwona

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witaj na moim blogu.

To miejsce dla kobiet, które chcą lepiej zrozumieć siebie i swoje relacje. Piszę o miłości bez iluzji – o tym, jak budować dojrzały, szczęśliwy związek poprzez pracę nad sobą, świadomość i prawdziwą relację z własnym wnętrzem.

Iwona Pawłowska – Kod Miłości

POBIERZ AUDIO

POBIERZ TEST