Czy szczęśliwy związek jest możliwy?
To pytanie wraca do mnie od lat. Kiedyś zadawałam je sobie sama.
Dziś słyszę je w rozmowach z kobietami.
W mailach. Na sesjach. Na warsztatach.
Czasem jest wypowiadane wprost.
Czasem tylko szeptane w środku.
Czy szczęśliwy związek naprawdę jest możliwy — na dobre i na złe, w prawdziwym życiu, a nie tylko w teoriach?
Dlaczego tak wiele kobiet przestaje wierzyć w szczęśliwy związek?
Powtarzające się schematy w relacjach
Wiele kobiet nie traci wiary w miłość od razu. Traci ją stopniowo — po kolejnych rozczarowaniach, niedopasowaniach, relacjach „prawie”.
Zmieniają się mężczyźni. Zmieniają się okoliczności.
Ale schemat zostaje ten sam.
Bycie „tą drugą”, nadmierne dawanie, brak granic
Często pojawia się nadzieja, że „on się zmieni” lub zgoda na mniej, niż naprawdę potrzebujesz.
Pewnie też nie raz wzięłaś całą odpowiedzialność za relację na siebie.
To nie jest brak rozsądku z Twojej strony.
To jest brak kontaktu z własną wartością i granicami.
Mylenie 'motylków w brzuch” z miłością
Silne emocje bywają mylone z bliskością.
Napięcie można pomylić z pasją, a lęk z zaangażowaniem.
A potem pojawia się pytanie:
„Dlaczego znowu tak bardzo boli?”
Co naprawdę decyduje o jakości związku?
Relacja z sobą jako fundament relacji z partnerem
Nie da się zbudować stabilnej relacji z kimś innym, jeśli relacja z samą sobą jest oparta na:
- podważaniu siebie
- dopasowywaniu się kosztem siebie
- lęku przed samotnością
Związek zawsze obnaża to, czego wcześniej nie chcemy w sobie zobaczyć.
Poczucie własnej wartości a wybór partnera
Nie wybieramy „najlepszego” partnera. Wybieramy najbardziej znajomy poziom miłości.
Dlatego zmiana nie powinna zaczynać się od nowej relacji.
Ona musi zacząć się w środku.
Granice, prawda i dojrzałość emocjonalna
Szczęśliwy związek nie polega na braku konfliktów.
Polega na zdolności do mówienia prawdy i stawianiu granic.
Moja droga do szczęśliwego związku – bez lukru
Nie zmieniły mnie poradniki.
Nie zmieniły mnie „dobre rady”.
Nie zmieniła mnie próba bycia lepszą wersją siebie dla kogoś.
Zmieniło mnie zatrzymanie się i uczciwe spojrzenie na siebie, na moje wybory, na moje lęki i na to, gdzie się pogubiłam.
Dopiero wtedy zaczęłam budować relację, w której jest miłość, spokój i radość.
I to może nie jest miłość idealna.
Ale bezpieczna i prawdziwa.
Fundamenty, które zmieniają sposób, w jaki kochasz.
Nie są to szybkie rozwiązania.
To nie są sekrety.
To są fundamenty:
- poczucie własnej wartości
- świadomość swoich potrzeb
- odpowiedzialność za siebie
- gotowość na zmianę.
Bez nich każdy związek wcześniej czy później wraca do tego samego punktu.
Dla kogo ta droga nie jest
Jeśli szukasz instrukcji „jak zdobyć mężczyznę”
Jeśli nie chcesz przyjrzeć się sobie
Zmiana relacji zawsze zaczyna się od zmiany wewnętrznej.
Nie każdy moment życia jest na to gotowy.
Jeśli czujesz, że to o Tobie
Jeśli czytając ten tekst, masz poczucie:
- „to jest znajome”
- „to trafia”
- „to coś we mnie porusza”
To być może jesteś gotowa.
Nie na idealny związek, ale na dojrzałą relację.
Jeśli zechcesz, mogę Ci w tej drodze towarzyszyć.
Spokojnie. Bez presji. Bez obietnic bez pokrycia.
Szczęśliwy związek jest możliwy.
Nie jako bajka.
Nie jako nagroda.
Jako rezultat świadomej, uczciwej drogi.
Pozdrawiam Cię z miłością.
Iwona




0 komentarzy